|
Cyfrowe Archiwum Tańców Tradycyjnych z XIX wieku |
||
|
Pokucie
„Nazwa Pokucia, jakkolwiek samym tej ziemi położeniem na krańcu (w kącie) południowym dawnej Rzeczypospolitej Polskiej dostatecznie usprawiedliwiona (Po-kutie, Po-kącie), dała jednak powód do rozlicznych wyrazu tego tłumaczeń, które w rozprawach swych przytacza między innymi A. Bielowski (Pokucie w: „Dodatek do Czasu” 1857 czerwiec) i A. H. Kirkor (Pokucie w: „Rozprawy Wydziału Historyczno-Filozoficznego Akademii Umiejętności” V `1876), najobszerniej z nowszych autorów pod względem historycznym o Pokuciu piszący.
Granice Pokucia, jak to słusznie zauważył Kirkor, ściśle oznaczyć się nie dadzą, bo nie będąc określone administracyjnie ani etnograficznie, zależne są od stopnia rozwartości, jaki się „kątowi” tego kraju nadać autorom podoba. Stąd też różną bokom jego nadawali rozciągłość W. Pol, I. Szaraniewicz, L. Tatomir, K. Widman itd. Bielowski mówi: „Między ziemiami dawnej Polski Pokucie ma swój odrębny typ, jak i osobne swoje nazwanie. Oddzielone Dniestrem od reszty ziem Rzplitej w stronie północnej, a z innych stron górami zasłonione, stanowiło jakby ostatni jej kąt, głęboko w stronę południową pomknięty, zamyka go w południowej stronie Czarnogóra jakoby ściana”. Dawniej rozumiano pod tym mianem (w szerszym biorąc je znaczeniu) całą niemal ziemię halicką zadniestrzańską, a w nowszych czasach, ścieśniwszy nieco jej granice, cyrkuły stanisławowski (od gór począwszy aż po Dniestr) i kołomyjski. Zaliczając do ludności Pokucia nie tylko ludność równin Nadprucia i podgórską Naddniestrza (tj. ludność nizin), ale i górali Hucułów, a dawniej i Bojków w Stryjskiem także, miano bardziej na względzie geograficzne ziemi tej położenie, jak i jej polityczne stosunki, niż etnograficzne mieszkańców właściwości. A jednak ludność nizin i ludność gór, mimo pewnych cech wspólnych, ukazuje dwie odrębne etnograficzne grupy, jak tego dowodzą nie tylko opisy sposobu życia mieszkańców, ale zebrane dotąd ich pieśni, zwyczaje, właściwości mowy itd. Jedna z cech wybitniej różnicę tę uwydatniających stanowi ubiór. Malownicze i dostatnie przybranie Hucułów, równie jak i stroje Hucułek, wielokrotnie już opisywane (opisał je między innymi i ks. Sofron Witwicki), nieco odmienniej przedstawiają się niż ubiór mieszkańców nizin, co pokazuje u tych ostatnich kształt, prostota i barwa (czarna) sieraków, krój spodni, jak i przystrój peremitek i zapasek u kobiet.'' Oskar Kolberg Pokucie cz. I, Kraków 1882 (toż: Dzieła wszystkie t. 29) s. 3.
|
||