Cyfrowe Archiwum Tańców Tradycyjnych z XIX wieku

Krakowskie

"Gdy na ławie i stole, które obsiadł gdzie kto mógł, muzyka (jak mówią) od ucha zarznie na skrzypcach i basach krakowiaka, wtedy drużba wysuwa się na środek i wywołuje innych do tańca, to swoją postawą przedstawiającą naprzemiany to zuchwałość i łagodność, wesołość i smętność, to skokami,to wytupywaniami, przyklaskiwaniami, a potem wywołując, podrygając i przytupując, wysuwa się z wolna naprzód, robiąc tym obrotem próżne miejsce dla mających tańczyć. Wtedy z drużbą łączy się kilku młodzieńców i pod jego przewodem rozpoczynają taniec zapraszalny. Jest to krakowiak, ale w niem postawa, ruchy okazują nie te uczucia, jakie ich unoszą zwykle w tym tańcu; lecz w ich oczach upatrujących tanecznicy widzisz kłopocącą niepewność, a ich głowy opuszczone ku ziemi, wykrywają namyślanie się, a wzniesione w górę zawiadamiają o zrobionym już wyborze. Wtedy rękoma rozłożonemi błagają wybranej dziewczyny, a zbliżywszy się do niej w pląsach, wyprowadzają ją do tańca, przyklaskując rękami na znak chwalby i zgody." (O. Kolberg, Krakowskie cz. I, DWOK, t. 6, s. 14-15)

Powrót
Tańce
Oskarkolberg.pl